Nutella Lava Cake.


Przyznam, że miałam dzisiaj zupełnie inne plany jeżeli chodzi o wstawienie przepisu, ale spontanicznie zrobiłam ten deser i byłabym potworem, gdybym nie podzieliła się nim z Wami od razu. Przy okazji łamię swoją zasadę 500 kcal, ale co mi tam, spójrzcie tylko na te ciacha! ;) Z reguły staram się nie używać odżywek białkowych w przepisach, bo wiem, że nie wszyscy mają do nich dostęp, ale z uwagi, że ten blog jest o takiej a nie innej tematyce nie mogę uniknąć tego typu postów. Obecnie mam w diecie sporo białka i momentami dobicie do odpowiedniego poziomu jest dość ciężkie, wtedy odżywki przychodzą z pomocą. 
Jestem bardzo dumna z tego przepisu - nie zawiera mąki, dodanego cukru ani masła, jest bezglutenowy, ma bardzo mało węglowodanów i jest naprawdę bogaty w smaku, przepyszny, mocno czekoladowy, intensywny i po prostu zachwycający, a przy okazji świetny dla osób dbających o sylwetkę.

Składniki:
► białko jajka [1 sztuka]
► gorzka czekolada [10 g]
► olej kokosowy [3 g / pół łyżeczki]
► kakao ciemne [10 g]
► odżywka białkowa orzechowa [15 g]
► ew. słodzik do smaku (ja nie dawałam, ale to opcja dla wielbicieli bardzo słodkich deserów :))

Przygotowanie:
  1. Zmieszać odżywkę i kakao, dodać białko i roztopioną czekoladę z olejem.
  2. Przelać masę do lekko natłuszczonej, silikonowej foremki i piec 10-12 min w piekarniku nagrzanym do 160 stopni (po upieczeniu góra powinna być ścięta, ale uginać się pod naciskiem widelca - płynny środek).
  3. Podawać od razu, póki masa wewnątrz jest płynna i ciepła ;).
Smacznego!

Powiązane artykuły

13 komentarze:

  1. O bosze ♥ Może brzydko to zabrzmi, ale mam kulinarny orgazm ♥ Kolejny przepis do wypróbowania! I to jest chyba nawet lepsze niż mleczna kanapka! A brak odżywki chyba nie sprawi, że cała "konstrukcja" się zawali? Robię listę zakupów i koniecznie muszę wypróbować te dwa desery, cudowny ratunek dla mnie na detoksie od słodyczy :D Kto by pomyślał, że w ogóle na słodyczowym detoksie można jeść takie pyszności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, polecam się na przyszłość ;))) Obawiam się, że bez odżywki nie da rady, to jest w zasadzie podstawa tego deseru ;<

      Usuń
    2. Zatem mój chłopak dostanie polecenie, aby sobie takowa kupić :D

      Usuń
    3. Upiecz mu za to gofry, na pewno się nie obrazi ;)

      Usuń
  2. Pychota i ta płynąca czekolada, mniam
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz bardziej podobają mi się Twoje przepisy, jeszcze trochę i zacznę lizać ekran ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaaa aż mi ślinka pociekłaaaa :P Pięknie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przez Ciebie ślinka mi cieknie, zawsze chciałam zrobić to ciacho, ale nie miałam okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pycha pycha pycha :D szczerze to uwielbiam odwiedzać Twojego bloga odkąd pierwszy raz na niego trafiłam i zawsze wchodzę tu z ogromną przyjemnością :D Ale dziś po prostu no *_* Muszę zjeść to ciasteczko :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam, ale pysznie to wygląda, też muszę zrobić podobne, jak tylko kupię nowy piekarnik:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojoj ale deser. To jest to. Wspaniale wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń