Wegańskie spaghetti z pulpetami.

Pisałam już niejednokrotnie, że uwielbiam wegańskie potrawy. Kiedy człowiek raz otworzy się na kuchnię roślinną trudno nie tęsknić czasem za niektórymi smakami - na przykład za tym niesamowitym spaghetti z pulpetami z jednego z najlepszych blogów kulinarnych jakie znam. Mowa oczywiście o Jadłonomii. Wielu zdeklarowanych mięsożerców zajadało się miękkimi, dobrze doprawionymi kuleczkami z tofu z zachwytem. Zawsze gdy dorwę miękkie tofu w dobrej cenie przygotowuję ten makaron, chyba nigdy się nam nie znudzi ;)


Składniki:
► pomidory z puszki [200 g]
makaron spaghetti [50 g]
miękkie tofu [150 g]
► olej rzepakowy [3 g / pół łyżeczki]
► bułka tarta [20 g]
► musztarda sarepska [15 g]
► sól morska [łyżeczka]
► czosnek [1/2 łyżeczki]
► zioła prowansalskie [1/2 łyżeczki]


Przygotowanie:
  1. Tofu zmielić blenderem, dodać połowę soli, czosnek, musztardę i bułkę tartą
  2. Porządnie wymieszać i uformować małe kulki
  3. Podsmażyć klopski na oleju i zdjąć z patelni.
  4. Wlać na patelnię pomidory w puszce, dodać sól i zioła i zredukować sos. Gdyby okazał się zbyt gęsty, dodać kilka łyżek wody.
  5. Wymieszać ugotowany makaron z sosem, dodać klopsiki i podawać na gorąco.
Smacznego!


Powiązane artykuły

16 komentarze:

  1. Wygląda przepysznie :D ale ja chyba mimo wszystko wolę wszystko z mięsem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mówiłam, zanim spróbowałam tego makaronu ;D

      Usuń
  2. Nigdy nie jadłam tofu kurczę :P mogę wpaść na obiad ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie spróbowałbym takiej wegańskiej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wygląda i coś czuję, że czas zakupić tofu :)
    http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Te pulpeciki wyglądają jak jakieś małe bułeczki :) Extra!!!! Masz MEGA pomysły!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda pomysł nie jest mój, tylko autorki bloga Jadłonomia, ja go tylko troszkę zmieniłam i chwalę w hołdzie kuchni roślinnej ;)

      Usuń
  6. Za ten przepis to cię kocham! Lecę po tofu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tofu, ale zaraz, zaraz.. Gdzie jest sos?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzuciłam gorący makaron do sosu i porządnie wymieszałam, dość porządnie się wchłonął i przeszedł smakiem ziół i pomidorów ;)

      Usuń
    2. A to zmienia postać rzeczy :) Oliver Queen is alive.. Wróć to tylko sos ożył :)

      Usuń
  8. Świetna propozycja dla osób niejedzących mięsa:) Byłam przez jakiś czas weganką, więc wiem coś o tym, z jak wielu wspaniałych potraw musimy zezygnować, więc takie zamienniki są bardzo cenne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie jadłam tofu, ale w tym wydaniu wygląda niesamowicie. I takie spaghetti z chęcią bym spałaszowała, gdyż raczej nie przepadam za mięsem mielonym.
    Z kolei u mnie na blogu relacja ze starcie z przepisem na mleczną kanapkę ;) A na maila odpiszę ciut później, mam jeszcze parę spraw do ogarnięcia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się, jak się odrobinę zaznajomi z taką kuchnią to ciężko się od niej oderwać :D Kuleczek z tofu nie robiłam, ale uwielbiam takie kotleciki/pulpeciki z ciecierzycy lub soczewicy :)

    OdpowiedzUsuń