Cytrynowo-miodowe fettuccine z kruszonymi migdałami.

Przepyszny, lekki makaron na słodko z chrupiącymi migdałami i aromatycznym sosem. Makaron na słodko kojarzył mi się zawsze ze znienawidzoną zupą owocową albo świderkami z twarogiem i truskawkami, które jadłam zawsze latem razem z Babcią. Ta potrawa to zupełnie inna "bajka", jest prosty, ale bardzo ciekawy w smaku, idealnie nadaje się jako deser, a nawet danie główne ;)

* kalorie i makroskładniki dla 1 porcji.
 

Składniki na 3 porcje.
► makaron fettuccine [150 g suchego makaronu]
► cytryna [sok i skórka otarta z połówki cytryny]
► miód [2 łyżki]
► olej kokosowy [łyżka]
► migdały [30 g / 3 łyżki]
► mała szczypta soli





  1. Makaron ugotować al dente.
  2. W dużej misce wymieszać bardzo dokładnie wszystkie składniki sosu: sok i skórkę z cytryny, miód, olej kokosowy i sól. Powinna się utworzyć emulsja o jednolitym kolorze.
  3. Dodać gorący makaron do przygotowanego sosu i wymieszać tak, aby każda nitka makaronu była pokryta emulsją.
  4. Posypać pokruszonymi bądź posiekanymi i podprażonymi na suchej patelni migdałami.


Światowy Dzień Makaronu 2015

Powiązane artykuły

13 komentarze:

  1. jeeej.. aleś połączył smaki... omnomn.. <3 wpraszam się na taki obiad! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pycha. Oj zjadłabym taki makaron. Zdecysowanie moje smaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ciekawy pomysł :D! nie jadłam wcześniej takiego makaronu, wygląda smakowicie :D!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam ♥ A co do miodu, po laboratoriach ze zdrowej żywności o miodzie sama zwracam na to uwagę :) Ponadto ma zajęciach zrobiliśmy nawet sztuczny miód, więc tym bardziej doceniam ten prosto od pszczółek, najlepiej jeszcze od polskich producentów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak! Co prawda trzeba dołożyć kilka złotych więcej, jednak ten smak... Ps. Nie jadłam podonej kombinacji z makaronem,a poprzedni z suszonymi wyszedłł pyszny!

      Usuń
  5. Serducho mi rośnie jak piszecie, że wykorzystujecie przepisy <3 Słyszałam kiedyś o miodzie z mleczy, też można go zrobić samemu ;) Wiadomo, od polskich pszczelarzy najlepszy, wyjadany paluchem z dużego słoja albo w ciepłej herbacie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale połączenie :) Na pewno by mi posmakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zdjęcia Twoich potraw są tak smakowite, że jakbym mogła zjadłabym nie tylko je ale i same zdjęcia, a na tym ucierpiał by mój laptopik ;) !

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję, dziękuję, dziękuję <3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie podchodzi mi takie połączenie...

    OdpowiedzUsuń