Ekspresowe krokiety z ruskim farszem.


Pierogi ruskie to jedno z moich ulubionych dań, ale umówmy się, kto ma czas w środku tygodnia wieczorem wykładać stolnice, ugniatać ciasto, wykrawać kółeczka, lepić pierogi, gotować w tym samym czasie lepiąc kolejną partię. Zostaje więc opcja kupnych mrożonek, smutnych pierogów garmażeryjnych... albo można zrobić te przepyszne, aromatyczne krokiety z chrupiącą skórką, które mogą śmiało konkurować z oryginalną wersją tego dania. 

Składniki:
Składniki na 5 porcji.
ziemniaki [500 g/5 średnich stuk]
olej rzepakowy [5 g/ łyżeczka]
cebula [100 g/ 1 duża sztuka]
► twaróg półtłusty [100 g/ pół kostki]
sól morska [pół łyżeczki lub do smaku]
pieprz czarny [1/3 łyżeczki]
► 5 naleśników (u mnie gryczane z tego przepisu)


Przygotowanie:
  1. Ziemniaki ugotować tradycyjnie lub na parze do miękkości i wystudzić.
  2. Rozdrobnić widelcem albo przecisnąć przez praskę razem z twarogiem.
  3. Dodać zeszkloną na oleju rzepakowym cebulkę, porządnie wymieszać i doprawić.
  4. Rozprowadzić farsz równomiernie we wnętrzu naleśnika, zawinąć, posmarować z wierzchu resztką oleju z patelni i zapiekać przez ok. 15 min w 180 stopniach lub do uzyskania złocistej skórki.
  5. Podawać ze skwarkami, prażoną cebulką, sosem tatarskim, świeżą sałatką albo kwaśną śmietaną.
Smacznego!

Powiązane artykuły

14 komentarze:

  1. Bardzo lubię zarówno naleśniki gryczane, jak i farsz ruski. Jednak nigdy jeszcze ich nie łączyłam. Chętnie się skuszę bo całość prezentuje się świetnie i pewnie tak samo smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na krokiety. Takie z ruskim farszem jadłam tylko raz, ale pamiętam, że bardzo mi smakowały;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie wyglądają. Jedyne krokiety, które jadłam to z pieczarkami i mięsem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nigdy nie przepadałam, ale strasznie kojarzą mi się ze świętami :) moja mam zawsze robi tyle, że z kapustą i grzybami:) jako, że już nie je glutenu chyba przedstawie jej ten przepis w tym roku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe, robiłam już naleśniki z farszem z ruskich pierogów, ale krokietów jeszcze nie. Zdecydowanie to coś dla mnie. No i ta urocza suróweczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy przepis :) uwielbiam Twoje przepisy więc z tego też chętnie skorzystam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 miło mi to słyszeć, mam nadzieję, że spróbujesz bo to banalnie proste ;) i że będzie smakowało!

      Usuń
  7. Jakiś rok temu kleiłam ruskie, bo mi się zachciało ;). Farsz wcinałam łyżką, niestety po ugotowaniu pierogów farsz stał się bez smaku, jestem ciekawa dlaczego. Spróbuje twojego przepisu na te naleśniki, może lepiej mi wyjdzie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają obłędnie <3 pewnie tak samo też smakują :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawe rozwiązanie...
    U mnie jeśli chodzi o pierogi, to rzeczywiście trafiają się mrożone, ale wcześniej zrobione przez Mamę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio wpładłam na taki pomysł... Tyle, że zrobiłam ich 30 raptem - z połowy składników. :) I chyba mamy podobny gust, bo część farszu, który mi został wykorzystałam własnie z naleśniorami! Nastpenym razem robię Twoje gryczane :)

    OdpowiedzUsuń