Domowy likier krówkowy (3 składniki)

Nigdy wcześniej nie robiłam własnego likieru, ale już dziś mogę powiedzieć, że na pewno nie będzie to ostatni raz. Wyszedł niesamowicie pyszny, słodki, kremowy i wprost idealny na święta! Przelany do ładnej butelki i ozdobiony czerwoną wstążką będzie idealnym, gustownym prezentem dla miłośników słodkich alkoholi. Podejrzewam, że sprawdzi się wzorowo w wypiekach, ale nie testowałam jeszcze tej teorii w praktyce. Co więcej, sam przepis jest prościutki, składa się tylko z kilku składników i musi postać w lodówce tylko kilka godzin, więc jest świetnym prezentem na ostatnią chwilę ;)


Składniki:
► słodka śmietanka 30 % [300 ml]
► krówki [300 g]
► wódka 40%  [300 ml]

Przygotowanie:
  1. Krówki połamać na mniejsze kawałki i w małym garnuszku podgrzać je razem ze śmietaną do całkowitego rozpuszczenia się cukierków, często mieszając (nie doprowadzić do zagotowania!).
  2. Masę całkowicie wystudzić.
  3. Do zimnej masy dolać wódkę, porządnie wymieszać, przelać do butelki i wsadzić do lodówki na kilka godzin (likier musi się ,,przegryźć'', wg mnie najlepiej zostawić go na noc, ale wystarczą 4 h, żeby lekko zmienił smak i wódka stała się mniej wyczuwalna, a na pierwszy plan wyszedł słodki, krówkowy smak).
  4. Gotowe! Najlepiej smakuje schłodzony ;)

Smacznego!

Nadal głodny? :)

23 komentarze:

  1. specem od likierów i nalewek jest moja babcia. Krówkowego jeszcze nie robiła - pozwolisz,że przekażę jej przepis - na pewno się ucieszy :D
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrów Babcię serdecznie, na pewno robi fantastyczne likiery i nalewki dużo bardziej skomplikowane niż ten twór, ale ja jako likierowy laik musiałam zacząć od czegoś bardzo prostego ;)

      Usuń
    2. Jakiej firmy krówki wykorzystałaś do zrobienia likieru?

      Usuń
    3. I jaką wódkę?
      Kusi mnie by zrobić likier i wolałabym nie ryzykować ;)

      Usuń
    4. Ja akurat kupowałam krówki w Biedronce - nie pamiętam firmy, ale miały opakowanie w żółto-białe paski i zdjęcie krówki na froncie ;) Co ciekawe, po odpakowaniu ich z papierków okazało się, że niektóre były ciągnące w środku, a inne już kruche i skrystalizowane, sprawdziły się super, więc podejrzewam, że wszystkie krówki, które odpowiadają nam smakowo odnajdą się w tym przepisie.

      Usuń
    5. Jeśli chodzi o wódkę to u mnie Pan Tadeusz - nie mam zielonego pojęcia czy to trunek dobrej jakości, bo nie znam się na wódkach, ale zależało mi bardzo na ładnej butelce, w której mogłabym podarować komuś likier i ta z grubego szkła ciosana w romby moim zdaniem prezentuje się doskonale ;) Nie sprawdzałam jak wyszedłby z inną wódką, podejrzewam, że każda ze średniej półki cenowej się sprawdzi, pewnie gdyby nie to, wybrałabym Finlandię bo słyszałam o niej dużo ,,dobrego'' jeśli chodzi o smak, o ile w ogóle można mówić o dobrym smaku w przypadku wódki ;D

      Usuń
    6. Dziękuję bardzo za odpowiedź ;) W pierwszym podejściu wypróbuję Twoją opcję.
      Pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
    7. Cała przyjemność po mojej stronie, jestem ciekawa efektu końcowego, więc będzie mi bardzo miło jeśli dasz znać jak poszło. Powodzenia w eksperymentach kulinarnych! Pozrawiam! ;)

      Usuń
    8. Eksperyment kulinarny udany! Likier jest pyszny ;)

      Usuń
    9. Baaardzo się cieszę ;) Pysznych świąt! ;)

      Usuń
  2. Pyszności. Ojoj jak ja lubię takie likiery :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. baaajerancki! No chyba się pokuszę.. kaloryczny, ale na pewno pyszny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że w święta kalorie się zerują, także bez obaw ;D

      Usuń
  4. Wszystkie Twoje pyszne prezenty są niesamowite, a ten jak zawsze jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do przelania likieru wykorzystałaś butelkę po wódce? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, nie wiem czy to wielki nietakt, ale przynajmniej ekonomicznie i z efektu jestem mega zadowolona ;) Chociaż jakaś fajna, ozdobna butelka też nie byłaby zła ;)

      Usuń
  6. zrobiony, nawet tuż po połączeniu z wódką smakuje pysznie. Tylko potem długo mieszałam, co chwila próbowałam i teraz już nie wiem, czy zrobiło mi się gorąco od mieszania, czy od próbowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, cieszę się, że smakowało :) Z takim alkoholem jest właśnie ten jeden problem - można go wcinać łyżką i niby nic nie czuć.. do czasu :D Jak postoi w lodówce powinien być jeszcze lepszy - ostry smak wódki schodzi na drugi plan, całość gęstnieje i czuć mocno gęsty, krówkowy krem :)

      Usuń
  7. Jaką to ma trwałość? Ale domyślam się, że jak z alkoholem to trochę postoi?

    OdpowiedzUsuń