Zdrowy zamiennik Toffifee (4 składniki)

Te naturalne cuksy są naprawdę genialne. Słyszałam już o daktylach nadziewanych orzechami, ale w tym wypadku postanowiłam pójść o krok dalej i zamienić je w prawowite praliny. Ze słodyczy dostępnych na rynku najbardziej przypominają mi Toffifee - oczywiście nie smakują dokładnie tak samo, ale mamy warstwę czekolady, naturalny karmel, krem orzechowy i chrupiący orzeszek w środku. Można je wcinać jako słodycz do kawy albo zrobić z nich super naturalną i pyszną wegańską bombonierę :D



 kalorie i makroskładniki dla 1 porcji/ 1 sztuki

Składniki:
 składniki na 50 porcji/pralinek
dakltyle [50 sztuk]
► masło orzechowe gładkie [50 g]
migdały/orzechy laskowe/orzechy nerkowca [50 sztuk]
► czekolada gorzka [100 g / 1 tabliczka]

Przygotowanie:
  1. Z daktyli wyjąć pestkę lub - jeśli mamy daktyle bezpestkowe - rozchylić owoce tak, żeby móc umieścić orzech w miejscu, gdzie oryginalnie była pestka. Najlepiej kształtem sprawdzają się migdały i nerkowce, bo są najbardziej zbliżone do kształtu daktylowej pestki. Przed umieszczeniem orzecha posmarować wnętrze małą ilością masła orzechowego, na czubku noża, ok. 1 g masła tak, żeby przy zamknięciu masa nie wyciekła bokami.
  2. W posmarowanym daktylu umieścić migdał i zamknąć.
  3. Gotowego daktyla zanurzyć w roztopionej czekoladzie (roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali) i zostawić do zastygnięcia, najlepiej na papierze do pieczenia.

Smacznego!

Nadal głodny? :)

34 komentarze:

  1. O nie! Jak możesz mi to robić? Ja tu staram się ograniczać słodkie, a Ty mi tu z kolejnym wspaniałym przepisem wjeżdżasz. I teraz przez Ciebie muszę iść do sklepu po daktyle i orzechy i zrobić te Toffifiee :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się usprawiedliwiona, bo to całkiem zdrowa alternatywa, i do tego w małych porcjach, więc możesz sobie dozować ;D Polecam <3

      Usuń
    2. Zdrowe i do tego pyszne <3
      Konsystencję ma chyba identyczną co oryginał, w smaku też trochę podobne, ale te są lepsze niż kupne (dla mnie kupne są za słodkie).
      Ubostwiam Cię!

      Usuń
    3. Haha, to smacznego <3 I dziękuję <3

      Usuń
  2. Na sam widok, aż ślinka leci:) Muszę sobie koniecznie takie domowe praliny zrobić.
    mniammmmmm
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie i nie zapomnij dać znać jak smakowały ;)

      Usuń
  3. Cudowny pomysł ! Zdrowo, smacznie i na temat ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają booosko, nie wiem skąd czerpiesz te wspaniałe pomysły!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetny pomysł! I to porównanie do znanej słodkości...bezbłędne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Ciężko naturalne słodycze do czegoś porównać, ale jednak tu się udało :D

      Usuń
  6. chyba pierwszy raz w życiu pomyślałam- jak dobrze że mam babskie dni i boli mnie brzuch-bo nie mam apetytu i nie zaśliniłam klawiatury patrząc na Twoje toffife:) Musiałaś się nieźle napracować przy każdej takiej pralince:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam mam podwójną ochotę na słodycze wtedy właśnie ;D Powiem Ci, że zajmują dużo mniej czasu niż klasyczne praliny, trzeba nadziać migdałem, obtoczyć w czekoladzie i właściwie gotowe. ;)

      Usuń
  7. Toffiefee nie lubię, ale daktyle w takim wydaniu uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmmmmm :) Aż slinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czemu każde Twoje jedzenie tak dobrze wygląda?! Jadłabym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, może zawsze wpadasz do mnie jak jesteś głodna, dlatego wszystko wygląda dobrze? ;DD

      Usuń
  10. Fajnie pomyślane :) Wyglądają smakowicie - hop i porywam jednego d buzi :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Te Twoje zdrowe słodycze mnie po prostu rozwalają na łopatki! W ten weekend zrobiłem w końcu bounty z kaszy jaglanej, a teraz będę marzył o tym toffifee! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nawet nie wiesz jaki to dla mnie komplement ;) Uwielbiam Twojego bloga i potwornie się cieszę, że przetestowałeś mój przepis :D

      Usuń
    2. Ja Twojego też, szczególnie, że zawsze jak wpadnę to coś ciekawego i nieszablonowego tutaj znajduję. :D PS. Bo zapomniałem dodać - bounty było tak rewelacyjne, że w życiu po prawdziwe nie sięgnę - no chyba, że to będzie nagła potrzeba na coś kokosowego w promieniu kilku kilometrów bez dostępu do kuchni, a to zawsze był mój ulubiony batonik, ale po co skoro można smaczniej i w dodatku zdrowiej. ;)

      Usuń
    3. Made my day <3 dzięki, kolejny dowód na to, że mam najlepszych czytelników na świecie :D Nie wiem skąd żeście się tu wzięli ale po prostu dziękuję, że jesteście! Pewnie jako twórca sam wiesz jaka to nieziemska motywacja do pracy :)

      Usuń
    4. Haha, myślę, że po prostu zwęszyliśmy coś pysznego! ;) Pewnie, że wiem i stwierdzam, że za rzadko to sam piszę, bo zawsze zapominam, jak coś ugotuję z czyjegoś przepisu. :P Muszę częściej o tym pamiętać, bo wiem jak takie słowa motywują. ;)

      Usuń
  12. Ten blog jest wręcz nieprzyzwoity. Zdjęcia to czysty foodporn ;-). Będę wpadać częściej, cieszę się, że tu trafiłam. I uciekam, bo jestem głodna, no! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, jak miło <3 Mega komplement, dziękuję :D W ramach tej przyzwoitości staram się nie maczać wszystkiego w czekoladzie i zachować jakiś zdrowo-grzeszny balans, ale nie zawsze wychodzi :D I oczywiście zapraszam częściej! <3

      Usuń
    2. Oooj, wiem, jakie to trudne nie maczać wszystkiego w czekoladzie :DD

      Usuń
  13. Wielkie dzięki, Wilczku! Właśnie zaplułam laptopa :D
    Chyba muszę ruszyć tyłek na zakupy... :D

    OdpowiedzUsuń