Jaglane Ferrero Rocher (5 składników)


Wiem, że tak jak ja kochacie desery z kaszy jaglanej, więc postanowiłam postawić sobie poprzeczkę jeszcze wyżej i ,,zaatakować'' moje ulubione pralinki: kultowe Ferrero Rocher. Z początku sądziłam, że przygotowanie tych pyszności z 6 składników będzie graniczyło z cudem... nic bardziej mylnego :) Wyglądają na skomplikowane w przygotowaniu, ale to tylko pozory. Słodka masa z kaszy jaglanej kryje w sobie orzech laskowy, a pokryta jest dodatkową porcją kruszonych orzechów i cienką warstwą rozpływającej się w ustach czekolady. Nie ma na co czekać!


Składniki
Składniki na 30 pralinek
► kasza jaglana sucha [90 g / pół szklanki]
► czekolada deserowa [200 g / 2 tabliczki]
► orzechy laskowe [100 g]
► olej kokosowy lub masło [10 g / 1 łyżka]
► mleko (dowolne) [2-3 łyżki]

Przygotowanie
  1. Orzechy wysypać na blaszkę i piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez ok. 10 min, aż ich skórka zacznie pękać i zrobi się bardzo ciemna. Prażenie orzechów sprawia, że wydobywa się z nich niesamowity aromat, którego nie uświadczymy w surowych orzechach. To właśnie ten smak nadaje wyjątkowości nutelli czy pralinom ferrero. Warto spędzić nad tym kilka minut. Plus, całe mieszkanie pachnie pieczonymi orzechami, coś cudownego :)
  2. Wyjąć orzechy z piekarnika i przestudzić. Gdy nie będą już bardzo gorące, pozbyć się spieczonej skórki przez pocieranie orzechów w dłoniach. Powinna odchodzić z łatwością.
  3.  Gdy orzechy się pieką, suchą kaszę przesypać na sito i porządnie przepłukać zimną wodą (aż woda, która będzie spływać z kaszy będzie zupełnie czysta i przejrzysta). To kluczowy krok w przygotowaniu kaszy, pomaga pozbyć się charakterystycznej goryczki.
  4. Opłukaną kaszę przesypać do garnka i zalać wrzątkiem. Pozostawić na 2/3 minuty i ponownie odsączyć na sicie.
  5. Gotową, sparzoną kaszę przełożyć do garnka, zalać 1 szklanką wrzątku i gotować na małym/średnim ogniu pod przykryciem przez 15 minut. Po upływie tego czasu zdjąć z ognia i pozostawić w garnku pod przykryciem na kolejne 5 minut.
  6. Do gorącej kaszy dodać tabliczkę posiekanej czekolady i mieszać, aż cała czekolada się rozpuści. Całość zblendować na gęsty, aksamitny krem. Jeśli napotkacie trudności w miksowaniu ze względu na konsystencję, przydadzą się wspomniane w przepisie 2-3 łyżki mleka. Na tym etapie można też dosłodzić masę, dla mnie smak był idealny po dodaniu czekolady i nie potrzebowałam dodatkowej słodyczy. Trzeba jednak pamiętać, że po dodaniu cukru, ksylitolu czy innego sypkiego słodzidła, trzeba będzie odrobinę zwiększyć ilość mleka, aby zachować kremową konsystencję.
  7. Gotową masę przełożyć do pojemniczka i wstawić do lodówki na ok. godzinę.
  8. W międzyczasie przełożyć do osobnego naczynia ok 30 szt. orzechów. Resztę drobno posiekać.
  9. Masę wyjętą z lodówki nabierać małą łyżeczką, formować czekoladowe kuleczki, w środek każdej włożyć orzech laskowy.
  10. Każdą z kuleczek obtoczyć w orzechach.
  11. Gotowe kuleczki włożyć do zamrażarki na ok 15 minut. W tym czasie rozpuścić tabliczkę czekolady z łyżką oleju kokosowego.
  12. Wyjęte z zamrażalnika praliny zanurzyć w rozpuszczonej czekoladzie i wyłożyć na papier do pieczenia. Niska temperatura w połączeniu z olejem kokosowym powinny sprawić, że czekolada będzie zastygała bardzo szybko.
  13. Gotowe praliny trzymać w lodówce do 3-4 dni.

Smacznego! 
 

Etykiety: , , , , , , , , , , , , ,