Naleśniki idealne (3 składniki)

Ponoć perfekcja nie istnieje, ale ten kto zawędrował kiedyś w weekendowy poranek do kuchni w piżamie i ciepłych skarpetach i skoro świt zabrał się za smażenie lekkich ja piórko naleśników na pewno wie, że o ideał można się otrzeć. Póki nie zaczęłam prowadzić bloga byłam człowiekiem bez przepisu - szczególnie naleśniki były na szczycie mojej listy ,,wrzuć i zamieszaj''. I powiem Wam zupełnie szczerze, że znalazłam ideał naleśnikowego ciasta, któremu pozostanę wierna! :) Nie tylko ze względu na smak, konsystencję, chrupkość i elastyczność ciasta, ale chyba najbardziej przekonała mnie ilość składników i trudność wykonania 1/10! :)


kalorie i makroskładniki dla 1 sztuki
 
Składniki  
Składniki na 10 naleśników
► mąka pszenna [1 szklanka / 130 g]
► mleko [2 szklanki / 500 ml]
► jajka [2 sztuki]

Dodatkowo
► szczypta soli
► tłuszcz do smażenia (najlepiej masło :))

Przygotowanie
  1. W dużej misce wymieszać jajka z mlekiem.
  2. Stopniowo dodawać mąkę i mieszać do utworzenia gładkiej masy.
  3. W międzyczasie rozgrzać patelnię.
  4. Na rozgrzanej patelni rozprowadzić tłuszcz do smażenia (moim ulubionym patentem jest ,,smarowanie'' ciepłej patelni kawałkiem masła w papierku, idealnie sprawdza się do smażenia naleśników :)).
  5. Wlać na patelnię niewielką porcję ciasta (ok. pół chochelki) i rozprowadzić okrężnymi ruchami.
  6. Smażyć na średnim ogniu przez 2-3 min do momentu, kiedy brzegi zaczną same odchodzić od patelni.
  7. Przewrócić i smażyć minutkę z drugiej strony.
  8. Podawać na słono lub słodko :)

Smacznego! 

Nadal głodny? :)

8 komentarze:

  1. Idealnie cienkie :) Takie lubię!
    https://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, cienkie najlepsze :)

      Usuń
  2. Wchodzę do kuchni w piżamie a tam czekają na mnie takie naleśniczki... Chyba to sen ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej! Chociaż ja wolę chyba karmić niż jeść (nie wierzę, że to piszę haha :))

      Usuń
  3. Ja do naleśników mam szczególnego pecha. Chyba jeszcze nigdy nie udało mi się nie spalić chociażby jednego. Ale mam nadzieję, że to wina kiepskiej patelni, nie moich dwóch lewych rąk. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, patelnia może być problemem, także absolutnie nie ma co się zniechęcać! Naleśników trzeba pilnować niestety, też mi się zdarzyło spalić jak się zagadałam albo zagapiłam :D

      Usuń
  4. Zrób mi! Mi ostatnio żadne nie wychodzą :(

    OdpowiedzUsuń